wtorek, 16 kwietnia 2013

Rozdział 32

Następnego dnia zostałam obudzona pocałunkiem. Jay przyłożył swoje wilgotne wargi do moich i tym samym wyrwał mnie z mojej krainy marzeń sennych.
-Dzień dobry.- Szepnął mi uwodzicielsku do ucha.
Leniwie otworzyłam oczy i ujrzałam jego, mojego chłopaka, z którym miałam rozstać się na cały miesiąc. Uśmiechnęłam się szeroko, złapałam go za szyję i tym razem to ja pocałowałam go. Wpiłam się gwałtownie i brutalnie w jego usta i pozwoliłam przez chwilę dać się ponieść emocjom.
-Bardzo dobry.- Przysunęłam się bliżej niego i wtuliłam głowę w jego klatkę piersiową. Wzięłam głęboki oddech. Jego zapach uderzył we mnie tak mocno, że przez chwilę zawirowało mi w głowie. Zamknęłam oczy i po prostu delektowałam się to chwilą. Chciałam by ona trwałą wiecznie.
-Nie idź spać. Za parę dni wyjeżdżam i nie będziemy się widzieć tyle czasu. Dlatego te trzy dni będą czasem kiedy będziemy się cały czas świetnie bawić. -Wyskoczył jak oparzony z łóżka. Pochylił się nad moją połową, wsunął ręce pode mnie i uniósł mnie do góry. Zaczął jak wariat kręcić się po całym pokoju, a ja tylko się śmiałam.
Gdy wreszcie udało mi się stanąć na ziemi przeczesałam ręką włosy odsłaniając tym samym mój zabliźniony brzuch. Jay zaczął się mu przyglądać ze smutną miną. Czym prędzej naciągnęłam koszulkę tak nisko jak tylko mogłam.
-Zostaw nie wstydź się. -Podszedł i położył rękę na moim biodrze.- Dla mnie jesteś najpiękniejsza. Zawsze byłaś i zawsze będziesz. Nieważne co w naszym życiu się wydarzy. - I jak ja mam któregoś z nich wybrać tak bardzo kocham obojgu.
Objął mnie ramionami i przysunął do siebie tak blisko jak tylko mógł. Położył głowę na moim ramieniu, przez co jego włosy łaskotały mnie po twarzy.
- Kocham cię.- Odezwałam się po chwili ciszy.
-Ja ciebie też.- Musnął ustami moją szyję. Po całym moim ciele przeszedł niesamowity dreszcz.
Chwilę później musiałam iść się szykować na naszą tajemniczą randkę. Właśnie z tego wszystkiego zapomniałam wypytać o szczegóły.
Odkręciłam letnią wodę i zrzuciłam z siebie wszystkie ubrania. Stanęłam pod strumieniem i zaczęłam dokładnie myć swoje ciało. Nie zapomniałam również tym razem się ogolić. Dobrze, że ostatniej nocy żadne z nas nie miało ochoty na igraszki, bo jestem ciekawa jak on zareagował by na moje zarośnięte jak u sarny nogi.
Gdy skończyłam, zaczęłam suszyć włosy. Potem się umalowałam i ubrałam w wygodne jeansy i czerwony T-shirt z jakimś nic nie znaczącym nadrukiem. Zarzuciłam jeszcze na siebie szarą bluzę, zrobiłam makijaż i byłam gotowa do wyjścia.
Poszłam do kuni i zobaczyłam jak Jay kończy nakładać na talerze jajecznicę. Usiadłam na krześle i czekałam,aż on do mnie dołączy.
-Wyglądasz ślicznie.- Powiedział i podsunął mi posiłek pod sam nos.
-Więc co dzisiaj robimy?
-Podwójna randka z Nathanem i Vic.
-Super.- Byłam nawet zadowolona z tego pomysłu. Lubiłam i jedno i drugie. Zapowiadała się świetna zabawa.
Zjedliśmy i sprzątnęliśmy brudne naczynia do zmywarki. Potem Jay poszedł ogarnąć się w łazience. Jak na zawołanie gdy tylko wyszedł rozbrzmiał dzwonek mojego telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz. Moje serce zabiło szybciej bo dzwonił Tom. Chwilę wahałam się czy nacisnąć zieloną słuchawkę, bo w końcu Jay był w domu, ale z drugiej strony tak bardzo chciałam usłyszeć jego głos, więc ostatecznie nacisnęłam ją.
-Halo.- Powiedziałam pół szeptem wszystkim dobrze znaną wypowiedź. W tym samym momencie usiadłam na kanapie i podciągnęłam nogi pod brodę.
-Cześć tu Tom, masz jakieś plany.
-Oczywiście, że tak Jay wszystko zaplanował co do minuty.
-Szkoda bo miałem nadzieję, że się z tobą zobaczę.
-Ja też, spróbuję się jakoś wyrwać.
-Oby ci się udało. Będę pod telefonem.- Rozłączyłam się i odłożyłam telefon na szklany stolik do kawy.
-Kto dzwonił?- Zapytał się Jay, który wszedł do salonu cały mokry. Z włosów jeszcze mu kapała woda, a jedyne co miał na sobie to biały ręcznik spoczywający na jego biodrach.
-Victoria pytała kiedy będziemy gotowi.
-Przecież umówiliśmy się na dwunastą, została nam jeszcze godzina.
-Pewnie coś jej się pomyliło.- Spojrzał na mnie podejrzliwie.
-Ukrywasz coś przede mną?
-Nie no coś ty.- Podszedł do mnie bliżej i położył rękę na moim policzku.
-Nie chciał bym cie stracić, nigdy bym sobie tego nie wybaczył.
Tylko osoba, która była w takiej samej sytuacji jak ja mogła sobie wyobrazić jak teraz podle się czułam. Patrzyłam teraz cały czas w dół, ale Jay uniósł mój podbródek i zmusił, żebym spojrzała mu w oczy.
-Kocham cię.- Powiedział.
-Ja ciebie też.- Przytuliłam się do niego. Po policzkach zaczęły mi lecieć pojedyncze słone łzy/
-Czy ty płaczesz?
-Tak, ale to ze szczęścia.- Jeżeli chodzi o kłamstwo to dochodziłam do coraz lepszej wprawy. Niedługo normalnie będę mogła zostać aktorką.
Gdy skończyliśmy już te pieszczoty mój chłopak poszedł się ubrać. W międzyczasie usłyszałam dzwonek do drzwi, za którymi znajdowała się towarzysząca nam dzisiaj para.
Na ich widok się uśmiechnęłam i przywitałam ich pocałunkiem w policzek. Wszyscy byli ubrani na luźno jednak moją uwagę przykuł strój Nathana. Chłopak mianowicie był ubrany prawie identycznie jak ja. Jeansy w tym samym kolorze, bluzka identyczna i do tego szara bluza.
-Fajnie wyglądasz. - Rzucił i zaczął się śmiać.
-Ty też masz świetne ciuchy.- Ta sytuacja pozwoliła rozładować choć trochę moje napięcie. Potem dołączył do nas loczek, który też zaczął się z nas śmiać.
-To jak idziemy?- Zapytał się Jay i po chwili kierowaliśmy się do samochodu Natha.
-A tak właściwie to gdzie my jedziemy?- Z tym pytaniem uprzedziła mnie Vic.
-Niespodzianka.- Krzyknęli jednogłośnie. My w ramach protestu nie odezwałyśmy się ani słowem, ale to ich chyba tylko i wyłącznie bawiło.
Niecałe piętnaście minut później zatrzymaliśmy się pod ogromnym parkiem wodnym.
-Idziemy na basen?- Spytałam z niedowierzaniem.
-Tak.
-Ale przecież nie mamy strojów.
-Kupimy coś na miejscu.
Weszliśmy do wielkiej hali. W środku nie było nikogo poza pracownikami.
-Wynajęliśmy cały basen, przez dwie godziny możemy robić co żywnie nam się podoba.
Gdy udało nam się kupić kostiumy oraz ręczniki udaliśmy się od razu nad basen. Cała trójka od razu do niego wskoczyła a ja tylko usiadłam na brzegu i zanurzyłam łydki w wodzie.
-Czemu nie wejdziesz?- Podpłyną do mnie Jay.
-Nie umiem pływać.
-To ja cię nauczę. - wciągnął mnie do wody i cały czas mnie przytrzymywał bym nie utonęła. Włożył mi ręce pod plecy i przez bardzo długi czas uczył jak leżeć na wodzie .
Całe półtory godziny sprawiło, że jako tako potrafiłam przepłynąć dość krótki dystans bez znajdowania się całkowicie pod wodą.
Druga para gołąbeczków również dobrze się bawiła spędzając czas głównie podtapiając się, zjeżdżając ze zjeżdżalni i wygrzewaniu się w jacuzzi. Z tego ostatniego nasza dwójka również postanowiła skorzystać i po chwili siedzieliśmy w wannie.
Jakieś pół godziny później wszyscy zgodnie stwierdzili, że są głodni więc pojechaliśmy do eleganckiej i bardzo drogiej restauracji. Zaczęłyśmy panikować, że jesteśmy wszyscy nieodpowiednio ubrani, ale w końcu okazało się, że ją też mieliśmy tylko dla siebie. Więc spędziliśmy czas obżerając się. Najfajniejsze było to, ze nie musieliśmy zwracać uwagi na maniery. Oczywiście w granicach rozsądku.
Potem było kino i przejażdżka dorożką. Taki powrót do domu zarządzili chłopcy. Tak więc przemierzyliśmy właśnie takim środkiem transportu pół Londynu.
Dzień był pełen wrażeń i byłam naprawdę zmęczona, ale bogu dzięki, ze ogoliłam te nogi, bo w nocy się działo.... oj działo się.
Kolejny nudny i nic nie wnoszący rozdział za nami. Przepraszam, że tak długo musieliście na niego czekać.
Mam ponad 9000 wyświetleń! Dalej nie mogę w to uwierzyć, że tylu osobom mój blog się podoba. Mam nadzieję, że dalej będziecie zainteresowani losami Olgi i jej partnera i mam nadzieję, że nie porzucicie opowiadania jeżeli nie wybierze waszego ulubieńca.
Do następnego :*


6 komentarzy:

  1. No coż ! Cholerka, niech się ustosunkowuje w końcu. Albo zrani jednego albo drugiegoo... najlepiej niech zrezygnuje z obu xD
    Zapraszam do mnie :
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Yeey jaki słittt <3 kocha to opowiadaniee *_* Czekam na nextaa i weny życze ;* :3 ~Yeey :3
    (~Yeey :3 - Mój nowy podpis :) Dziś zmieenię nazwe na bloggerze i tylko cię uprzedzam że Yeey to ja :D )

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny!!!!!!
    Niech Tom będzie z Olgą:P;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał ! Moim zdaniem Jay i Olga to najlepsze połączenie. Niech z Parkerem zostaną przyjaciółmi i będzie ok. No to pisz szybciutko nexta :)
    Wenyyy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Zapraszam do mnie :) ifythewanted.blogspot.com/

      Usuń
  5. Taka sielanka, a jednak Olga okłamuje Jaya i ja nie mogę się z tym pogodzić. Ktoś tam kiedyś powiedział, że jeśli naprawdę kocha się pierwszą osobę, to nie zakochałoby się w drugiej, czy jakoś tak, ale... No nie wiem, mam mętlik. Mam nadzieję, że szybko to wyjaśnisz.
    Rozdział oczywiście świetny, pomysłowa podwójna randka i stroje Olgi i Natha, haha.

    OdpowiedzUsuń