piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 20 C.D. Oczami Toma

Rozejrzałem się po naszym salonie w którym była cała masa ludzi.
-Olga słu...- Chciałam jeszcze porozmawiać z dziewczyną, która minutę temu stałą obok mnie. Rozejrzałem się, ale nie odnalazłem jej w tym tłumie ludzi. Zacząłem jej szukać, po chwili zorientowałem się, że nie znam nikogo z tond. Było tu mnóstwo obcych ludzi, którzy demolowali kompletnie nasz dom. Miałem już wracać na górę i poszukać sobie miejsca do spania, gdy zauważyłem ją. Czym prędzej do niej podszedłem i niemalże krzyknąłem.
-Zgubiłaś się? A może pomyliłaś numery domów?- Anna spojrzała się na mnie i zmierzyła wzrokiem.
-Nie twój interes.
-Chyba jednak mój złotko.-Oparłem się o futrynę dając jej tym samym znać, że jej nie przepuszczę.
-Szukam Jaya, albo Olgi.
-Po co?
-Muszę z którymś z tej dwójki porozmawiać.- Miałem jej już powiedzieć, żeby odczepiła się od ich raz na zawsze, ale wtedy olśniło mnie i zrozumiałem, że ona może być całkiem niezłym sojusznikiem.
-Spotykanie się z nimi teraz nie jest najlepszym pomysłem.
-A to niby czemu?
-Bo ja mam dla ciebie lepszą propozycję.
-Ty masz propozycję dla mnie? Nie bądź śmieszny.- Chciała mnie wyminąć, ale złapałem ją za rękę i zatrzymałem.
-Posłuchaj mnie uważnie, bo oboje możemy sobie pomóc.
-Masz minutę.
-O nie ty nie będziesz mi stawiała warunków, pamiętaj że jestem na wyższej pozycji niż ty, jak będę chciał przekonam Olgę i Jaya, że kłamiesz.- Nie wiedziała co odpowiedzieć i tylko stała.- Propozycja jest prosta, ty chcesz Jaya, ja chcę Olgę, możemy sobie nawzajem pomóc.- Na jej twarzy pojawił się uśmiech.
-Co ta panna ma w sobie że wszyscy biegają za nią jak bezpańskie szczeniaczki?
-To jest akurat proste, jest twoim zupełnym przeciwieństwem.
-Jasne nie musimy być dla siebie mili.- Zabrałem ją do pokoju i zaczęliśmy rozmawiać i dowiadywać się o swoich planach. Jedyne co konkretnego się dowiedziałem to to że jest dwadzieścia procent szans na to, że to dziecko Jaya, a raczej było bo Anna ciąże usunęła.
Przepraszam za długą przerwę, ale awaria sprzętu. To jest taka wstawka, żeby wyjaśnić niektóre sprawy i wtajemniczyć was trochę w to co będzie się działo w następnych rozdziałach. Następny odcinek pojawi się najpóźniej pojutrze, bo mam już go napisanego. :*

3 komentarze:

  1. O ja cie... O.O
    Nie spodziewałam się tego po Tomie!
    Oby nic złego się nie stało...
    Czekam na next'a ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. No.. jestem ciekawa co knuje Tom z tą wydrą !
    Ale jest głupi, jeśli chce w taki sposób zdobyć Olgę .
    Zapraszam do mnie na rozdział 6!
    http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tu pierwszy raz... I nie żałuję! :) Rozdział jest świetny! :* Nie spodziewałam się, że Tom może tak zawzięcie knuć z kimś spisek... I to w dodatku przeciwko własnemu przyjacielowi... Parrot coraz bardziej mnie zasakuje! xd Może tym razem niekoniecznie w dobry sposób ( ja mu za to zrobię krzywdę! ), ale jednak :) Mam nadzieję, że ich plan się nie powiedzie, i wszystko dobrze się skończy. :3 Do następnego.♥

    OdpowiedzUsuń